Michał Kołodziejczak na proteście w Bielmleku, rolnicy z długami

22.03.2021

agrounia.pl - news

 

 

Coraz gorsza sytuacja w spółdzielni mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim. Wszyscy pracownicy zostali zwolnieni, a rolnicy muszą spłacać długi, które zaciągnął polityk Pis-u Tadeusz Romańczuk. Poszkodowani chcieli z nim porozmawiać, ale nie zastali go w domu. Spółdzielnia kilka tygodni temu ogłosiła upadłość. Przed budynkiem firmy zebrało się 150 rolników z Michałem Kołodziejczakiem na czele.

 

Na miejscu pojawił się lider AGROunii Michał Kołodziejczak, rozmawiał z syndykiem, pracownikami Bielmleku, a także z zainteresowanym kupnem spółdzielni inwestorem.

 

Przede wszystkim wysłuchał poszkodowanych dostawców mleka.

 

„Spółdzielnia zalega mi 30 tys. za dostarczone mleko, a jeszcze mam spłacać dług w wysokości 50 tysięcy złotych? Oznacza to upadek mojego gospodarstwa i ze mną koniec”- żalił się jeden z rolników w rozmowie z Michałem Kołodziejczakiem.

 

Michał Kołodziejczak zadeklarował, że będzie prowadził kolejne protesty w tym miejscu i pytał ”Gdzie jest Ardanowski, który wychwalał Romańczuka i polecał jego pracę na każdym kroku?”

 

 

„Nikt z was nie powinien płacić. Nie dajcie sobie tego wmówić. To prezes i rada nadzorcza Bielmleku doprowadzili do upadku spółdzielni. To oni was oszukali. To oni powinni za to zapłacić i jeszcze minister Ardanowski, który popierał Romańczuka i jego działania. To oni swoimi działaniami psują dobry wizerunek spółdzielczości w naszym kraju.” - mówił do zebranych Kołodziejczak.

 

 

Ludzie opowiadali historie, które wskazują, że wieloletni prezes Bielmleku – były senator PIS, wiceminister rolnictwa doprowadził do tak tragicznej sytuacji. Przez lata zadłużał spółdzielnie, a rolnicy nie byli nawet informowani o kolejnych decyzjach pana Romańczuka. Cały czas na miejscu pracują funkcjonariusze CBA. Syndyk przeprowadza czynności.

 

„Jak to możliwe, że banki udzielały kolejnych kredytów upadającej spółdzielni? To były działania podszyte politycznymi znajomościami. Romańczuk był wiceministrem rolnictwa u Ardanowskiego, więc dostawał co chciał.” - mówią rolnicy z Bielmleku.

 

AGROunia zapowiada kolejne protesty w tym miejscu.

Powrót do listy aktualności